Z dedykacją dla Pauliny Augustyn !
Znów deszcz.
Łzy zlewają
się z kroplami.
Jego wonny zapach
rozprzestrzenia się
w powietrzu
tworząc woń
przez którą
aż ściska się serce.
Wspomnienia powracają
a wraz z nimi cierpienie.
I znów
nie ta sama "ja".
Gdzie ten uśmiech?
Gdzie radość w mej duszy ?
Gdzie ta energia
niegdyś we mnie tkwiąca.
Pamiętasz jak mówiłam
że jestem gorącą iskierką ?
taką z ogniska..
Wtedy chciałam polecieć
tak wysoko,
by wzbić się
do gwiazd.
Zanurzyć się w ich cieple,
poczuć wolność,
wzbudzić zainteresowanie
i być choć raz:
wysłuchaną,
zaakceptowaną,
lubianą.
Czytasz moje słowa,
myślisz:
"Ona nie ma przyjaciół,
biedna,
zagubiona w życiu."
Prawda jest inna,
przyjaciół nazbyt
wiele nie mam.
Ale każdego dnia
wyglądając
na me życiowe niebo
widzę słoneczko,
nieważne
czy to dzień czy noc.
Ciągle świeci.
Dziwne, nie?
Takie nieludzkie.
Zawsze tak jest,
gdy inne gwiazdy
gasną,
zostaje ta jedna,
która nigdy nie zgaśnie.
Nawet gdy Twoje życie
nabiera ciemnych barw
te ciało niebieskie-
rozświetla je.
Wyciąga do Ciebie rękę,
możesz mu o wszystkim powiedzieć,
wysłucha Cię do końca.
Nie będzie się z Ciebie śmiało.
Wręcz przeciwnie
wyciągnie całe Twe ciało-
tam,
gdzie jeszcze nigdy nie byłeś.
Największe efekty
pojawiają się,
gdy próbujesz oswoić
to "ciałko"
tak jak Mały Książę oswajał Lisa.
Boisz się jego ciepła?
Nie bój się
Ono Cię ogrzeje,
nie zrobi Ci krzywdy.
A teraz spójrz na swoje niebo..
Jest tam jakieś
Słońce?
może
Gwiazda?
Jeśli jest noc
to wiadomo-
jest dużo gwiazd
ale powinieneś
dostrzec najjaśniejszą.
Jeśli zaś jest takich dużo
spójrz w dzień,
najlepiej pochmurny.
Jak nadal świeci
to znaczy,
że to nie gwiazda
ale prawdziwy przyjaciel !
-
Bitch♥:
Pokaż wszystkie (1) ›